Bajki dla dużych i małych

Smutna Pani i dębowa ławka

W rozległym, zielonym parku na starej, dębowej ławce siedziała Smutna Pani. Była już leciwa, na twarzy głębokimi bruzdami zaznaczyły się minione lata, a w oczach coraz częściej, jakby mimo woli, gromadziły się łzy. Przychodziła tu codziennie i przyglądała się ukradkiem spacerującym ludziom. Byli wśród nich młodzi zakochani, szczebioczący sobie do ucha miłe błahostki, były rodziny z dziećmi, zamyśleni panowie i energiczne kobiety. Patrzyła na nich z nieukrywanym żalem i bolesną zazdrością... czytaj więcej

                       ____________________________________________________________________________________

Małe pluszowe miejsce

Był sobie mały Chmurek. Piękny, przytulny i bardzo nieśmiały. Mieszkał najwyżej na świecie, na samej górze nieba. Był trochę smutny, bo nikomu za bardzo nie chciało się wspinać tak wysoko, żeby z nim pogadać. Nikt nigdy nie zapytał Chmurka jak się spało i czy ma ochotę na coca-colę. I nikt się z nim nie bawił. Chmurek był małomówny i nie skarżył się, chociaż w głębi swojego ogromnego serduszka bardzo marzył o tym, że zjawi się kiedyś ktoś dobry, kto pogłaszcze go po puchowej główce, opowie bajkę i ukołysze do snu... czytaj więcej

                       _____________________________________________________________________________________

Kwiatek Antoni chce tańczyć!

Kwiatek Antoni nie mógł zrozumieć, dlaczego słońce nie świeci zawsze. Właściwie odkąd się urodził, spotykały go same przykrości. Ledwo otworzył ślepka, a tu... pach! wielka kropla czegoś obrzydliwie mokrego spadła mu na głowę. Nawet nie miał siły się otrząsnąć. Był jeszcze zupełnie mały i wiotki, kiedy, nie pytając go wcale o zdanie, postanowiono podeprzeć go tyczką. Teraz musiał już zawsze trzymać się prosto. Kiedy chciał pokiwać się w lewo, to zaraz łamało go w łodydze i chcąc nie chcąc wracał do pionu... czytaj więcej

                        ____________________________________________________________________________________

Leniuszek

Na wielkim puchowym łóżku leżał sobie Leniuszek. Niewiele widział poza czubkiem swojego nosa. Był całkiem okrąglutki i bardzo lubił spać. Kiedy słońce rano zaczepnie muskało jego twarz prychał urażony, odwracał się do światła plecami i udawał, że to tylko śni mu się poranek, a tak naprawdę jest jeszcze ciemna, przytulna noc. Potrafił tak skutecznie zakopać się w poduszki, że przesypiał prawie cały dzień... czytaj więcej