OFF Opera poszukuje eków - poznańskich bikiniarzy

10 sierpnia startuje Projekt EKI – kolejny cykl warsztatowy w ramach OFF Opery. Kuratorzy projektu – Michał Mroczkowski i Daniel Stachuła – zaprosili do udziału w warsztatach m.in. duet audiowizualny Ośko/Bogunia oraz znanego poznańskiej, klubowej publiczności DJa Elvirę. W ramach warsztatów artyści poszukiwać będą opowieści i wspomnień poznańskich eków.

Organizatorzy zachęcają do wzięcia udziału w projekcie wszystkich, którzy chcieliby podzielić się swoimi wspomnieniami o poznańskich ekach. Kontakt z organizatorami można nawiązać poprzez profil OFF Opera na Facebooku, mailowo: stowarzyszenie.smak@gmail.com lub telefonicznie: 607 259 232 oraz 536 506 136.

Historie, wspomnienia i opowieści poznane na warsztatach z poznańskimi ekami staną się podstawą do zbudowania performatywnej etiudy, w której opowieści o Poznaniu sprzed 70 lat zmiksowane z muzyką, obrazem i filmem stworzą multimedialną narrację o poznańskich bikiniarzach. Finał Projektu EKI połączony z DJ-skim oraz VJ-skim setem odbędzie się 24 września w poznańskim klubie TAMA.

Więcej informacji o projekcie

Cechy charakterystyczne: plereza (zwana także mandoliną), układana za pomocą brylantyny; naleśnik na głowie, wielobarwny krawatto (w gołe girlsy), marynarka na kilowatach, spodeń wąski, buty na słoninie i wystające z nich kolorowe sing-singi lub piratki. W ustach obowiązkowo papieros – najlepiej amerykańskiej marki! O kim mowa? To oczywiście bikiniarze, nazywani także w gwarze poznańskiej: ekami (albo eksztejerami). Pierwsza polska subkultura, która bujnie rozkwitła w latach 50. minionego stulecia. Poznańskie eki z niejednego pieca chleb jadły, na niejednym poznańskim fyrtlu robiły rozróby, a miasto znały jak własną kieszeń. Przyszedł czas, by ich historie wybrzmiały w nowej, artystycznej formie.

– Historia poznańskich eków to jest kawał fascynującej i nieoczywistej historii Poznania, złożonej z wielu, często indywidualnych mikro-opowieści i wspomnień poznańskich bikiniarzy. Dzisiaj wiemy, że jedną z najbardziej znanych była Eka z Małeki na poznańskim Łazarzu, która doczekała się nawet skweru swojego imienia. Ale były przecież eki z Chwaliszewa, Kochanaja, Starego Rynku, Wildy czy Żegrza. Chcielibyśmy dotrzeć do tych, którzy pamiętają Poznań z lat 50. i zechcieliby podzielić się swoimi wspomnieniami – mówi Daniel Stachuła, jeden z pomysłodawców projektu.

– Właśnie ze względu na tę różnorodność, tak istotne jest dotarcie do wielu poznańskich bikiniarzy – dodaje Michał Mroczkowski, kurator projektu. – Subkultura eków była bardzo zróżnicowana. Wiemy, że miała charakter terytorialny, na jednym fyrtlu rządzić mogła tylko jedna eka. Ale w naszych głowach pojawia się mnóstwo pytań: z czego eki zasłynęły w Poznaniu? Gdzie się spotykały? Gdzie bywano na prywatkach i zabawach? Jakich jeszcze rozrywek dostarczało im miasto?

Z Państwa pomocą z pewnością uda się odpowiedzieć na te pytania!